Choroby i zabiegi u kotów

Prawdy i mity o sterylizacji

www.kociagromadka.pl

Wokół sterylizacji wyrosło wiele teorii, które zdecydowanie nie są prawdą. Wielu właścicieli kotów zastanawia się,  czy poddać zwierzaka temu zabiegowi. Ja, z kimkolwiek bym o tym nie rozmawiała, zawsze powtarzam STERYLIZUJ. Nie rozmnażajmy bez potrzeby zwierząt. Ile jest opuszczonych istot w schroniskach? Każdy kto był tam lub choć odrobinę interesuje się tematyką pomocy zwierzętom doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Wiem o tym, że oddanie pod skalpel swojego ukochane kota nie jest łatwe. Sama do sterylizacji najstarszej kotki Najtki dojrzewałam 9 lat. Dlatego teraz, pisząc ten artykuł przekonuję, że to jest najlepsze rozwiązanie dla zwierzęcia i jego właściciela. Wcześniej brała co trzy miesiące zastrzyki. Jej zabieg był wykonany w ostatniej chwili. Po zabiegu okazało się, że na macicy miała zmiany nowotworowe, które zostały całkowicie wycięte. Przy zabiegu okazało się również, że ma niewykształcone drogi rodne. Przy pierwszej ciąży umarłaby albo Najta albo kocięta. W najgorszym wypadku i kotka i małe. Nigdy z mamą nie żałowałyśmy podjętej decyzji.

Gdy Inka miała odpowiedni wiek nie czekałyśmy ani dnia dłużej. Od razu poszła na zabieg. Małego Precla wykastrowaliśmy gdy miał 7 miesięcy, natomiast Kulka przyszła już do nas wysterylizowana. Podczas zabiegu miała tylko 4 miesiące co wydawało mi się bardzo mało.

Ja rozumiem, że nie wszystkich stać na zabieg ponieważ cena waha się od 100 -170 zł (przynajmniej u mnie w mieście), ale jest wiele organizacji, które nie zawsze pokrywają całkowity koszt zabiegu, ale często pomagają poprzez współfinansowanie sterylizacji. W wielu miastach coraz częściej w ramach budżetu brane są pod uwagę kocie zabiegi, przeważnie są one przekazywane na koty bezdomne, koty miejskie. Ja osobiście przy pomocy miasta wysterylizowałam dwie kotki. Po to, aby mieć pewność, że nie będą narażone na bezmyślne rozmnażanie. Inne, które były u mnie na „tymczasie”, wiekowo nie nadawały się jeszcze do zabiegu. Były po prostu za malutkie.

Prawdy i mity związane ze sterylizacją:

MIT 1

Koty tyją. Nieprawda.

Moim zdaniem jest to absolutnie nieprawda. To czy kot tyje jest uwarunkowane w jego organizmie i zależy również od właściciela. Jeżeli koty są przekarmianie to utyją, nawet te nie sterylizowane.

Na zaczepki domowego kota nie możemy reagować podaniem jedzenia, ale należy z kotem się pobawić. Wielu właścicieli jedzeniem próbuje dostarczyć kotu atrakcji.

Wszystkie moje cztery koty są wysterylizowane i żadne po zabiegu nie utyło.

MIT 2

Kot będzie okaleczony po zabiegu. NIEPRAWDA.

Blizna po zabiegu, przy najmniej u moich trzech kotek, nie jest większa niż dwa centymetry! Kot dochodzi do siebie bardzo szybko. Trwa to max. 1-2 dni, a nawet krócej (zależy to od kota). Zaraz po zabiegu trzeba uważać na zwierzaka, ponieważ pozostaje on pod wpływem narkozy i nie zawsze panuje nad tym co robi. Ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Po tygodniu wszelkie niedogodności znikają.

MIT 3

Kotka przynajmniej raz w życiu musi mieć małe. NIEPRAWDA

To jest skandal! Zasada ta w żaden sposób nie wpływa na życie kotki. Co zrobić z nowo narodzonymi kociętami??? Komu je dać???  To tu się pojawia najczęściej problem.

MIT 4

Kotce zmienia się charakter. PRAWDA.

Po obserwacji Najty, która nie dała się nikomu z obcych pogłaskać, a nawet dotknąć, to po zabiegu tak złagodniała, że do dnia dzisiejszego dzieci ją noszą na rękach, przytulają ją i głaskają.

MIT 5

Koty mniej chorują PRAWDA

Kotka dzięki sterylizacji pozbywa się niepotrzebnego ryzyka, zachorowania na różnego typu choroby takich jak np.: ropomacicze, które w wielu przypadkach okazuje się nieuleczalne i prowadzi do śmierci zwierzęcia.

Jeżeli staniecie przed problemem sterylizować czy nie . Przeczytajcie proszę ten artykuł i podejmijcie decyzję co jest lepsze dla Waszego kociaka. Nie rozmnażajmy zwierząt bez potrzeby.

  • To najlepsze wyjście jeśli chcemy ocalić kociaka. Kotek mojej sąsiadki właśnie też po tym zabiegu jest nieufny :/