Porady

Kot w domu po raz pierwszy – poradnik dla początkujących kociarzy

W ciągu 15 lat do chwili obecnej nauczyłam się bardzo wiele na temat kotów. Nie jest to może wiedza jaką posiadają lekarze weterynarii, ale są to pewne informacje i sytuacje, których doświadczyłam na własnej skórze. Porównując swoją wiedzę wtedy i teraz widzę, jak wiele trzeba było się nauczyć, aby dobrze opiekować się swoim pupilem. Kot w domu nauczył mnie wiele, a i tak wiele jeszcze jest do nauki!

www.kociagromadka.plMała Inusia, gdy miała 6 tygodni 

Kot w domu 

Przychodzi taki moment, kiedy podejmujemy decyzję o adopcji zwierzaka. Czasem taką decyzję należy przemyśleć, a innym razem przychodzi znienacka, niespodziewanie. Ważne jest, aby taka decyzja była rozsądna. Pojawienie się zwierzęcia w domu to tak, jakby pojawił się nowy członek rodziny, za którego do końca życia jesteśmy odpowiedzialni. U nas takie decyzje związane z adopcją były nagłe, podejmowane od razu, bo tego wymagała sytuacja. 
W tym artykule chciałam podzielić się z Wami doświadczeniami, które zostały przez nas zdobyte w ciągu tych wielu lat. Może ktoś z młodych kociarzy skorzysta i będzie lepiej opiekował się swoim zwierzakiem.

Zabawa z kotem i zachowanie dzikiego instynktu

O tym szerzej pisałam już w poprzednim artykule pt.” Jak bawić się z kotem„, ale tu troszeczkę nadmienię. Zanim kociak z nami zamieszka trzeba do domu wstawić drapak. Od samego początku kotek będzie uczył się drapać nie meble, a właśnie sizalowe słupki. Tak jest w przypadku młodego lub malutkiego kociaka. Do drapaka można dokupić lub zrobić własnoręcznie różnego rodzaju zabawki tak, aby zachęcić zwierzaka do zabawy. Ja do drapaka doszyłam dwie rybki, które do tej pory im się nie znudziły. Troszkę trudniej do drapaka jest przyzwyczaić starszego kota, ale na to też są sposoby. Ostatnimi czasy nasza Nighta uwielbia tekturowy drapaczek zakupiony na zooplus.pl. Traktuje go jako drapak, miejsce do spania i miejsce do zabawy. 

Jakie jedzenie jest odpowiednie dla kota???

Dobrze żeby kot jadł karmę wysokomięsną. Przypadkiem nie wolno kupować kotu tych popularnych karm reklamowanych w telewizji. Zawierają uzależniacze i minimalną ilość mięsa. Najlepiej kupować karmę wysokomięsną. Kiedy o tym nie wiedziałyśmy Nighta dostawała właśnie te popularne ponieważ myślałyśmy, że są dobre. Po jakimś czasie u kota pojawiła się krew w kale. Oczywiście wizyty u lekarza, badania i leki. Dopiero po jakimś czasie, któryś weterynarz z kolei, zaproponował zmianę karmy. Obecnie nasze koty jedzą karmę suchą Purizon lub Farminy N&D. Karma mokra to Miamor Feine Filets i Cosma. Z karm próbowałam im podać jeszcze Animonde Carny, ale zanim Nighta zdążyła dojść do pokoju, zwracała cały posiłek. Najprawdopodobniej nie trawi jakiegoś ze składników.
Zdaję sobie sprawę, że dobra kocia karma nie jest najtańsza, dlatego każdy według siebie powinien znaleźć jak najlepsze rozwiązanie. 

Podejścia były podejmowane jeszcze z innymi karmami, ale z naszej strony kończyły się całkowitym fiaskiem. Koty podchodziły, wąchały, trzepały łapkami na znak, że tego nie tkną i po prostu odchodziły. I to byłoby na tyle. Karmy zostawały dla kotów miejskich, które dokarmiane były pod blokiem. Niektóre Mruczunie są bardzo, bardzo, bardzo wybredne.  Z kociej gromadki najbardziej wybredna jest księżna Nighta:) 

Nowy futrzasty domownik powinien mieć miseczki na karmę suchą, mokrą oraz wodę (chociaż żeby była) bo z czasem i tak nasz podopieczny będzie pił z wanny, umywalki lub z pod prysznica (tam woda jest zawsze lepsza niż w miseczce).

Wizyty u weterynarza

Jest to bardzo ważna kwestia. Każdy kociak powinien być pod kontrolą weterynarza. Szczepienia raz w roku, odrobaczanie – koty wychodzące co 3 m-ce, koty niewychodzące co 6 m-cy. Tak przynajmniej mówi nam nasz lekarz. Jeżeli w zachowaniu kota zauważy się coś niepokojącego należy jak najszybciej udać się z wizytą. Pamiętajcie łatwiej jest zapobiegać niż leczyć. Często nie jest to najtańsza wyprawa, dlatego należy również ją  uwzględnić w swoim budżecie domowym. 

www.kociagromadka.plKuleczka po około 1,5 miesiącu pobytu u nas. Zdjęcie zrobione z zaskoczenia 🙂

Zabezpieczenie okien 

Ten punkt jest jednym z ważniejszych. Bezpieczeństwo to podstawa. Ja na swoich oknach założyłam moskitiery, po których Precel się wspina. Gdyby nie one kotów już by nie było. Balkon jest osiatkowany na metalowych stelażach. Je również co rano, kiedy zaraz po wstaniu otwieram balkon okupuje Rudy. Jest to rewelacyjne rozwiązanie ponieważ mogę koty śmiało bez stresu wypuszczać na balkon nie pilnując ich. Wcześniej zanim balkon został osiatkowany siedziałam (szczególnie z Preclem) na balkonie nie mogąc nic zrobić w domu. Teraz ten problem się zakończył.  Jeżeli macie w tej kwestii pytania śmiało piszcie 🙂 

Kocia toaleta 

O kociej toalecie i żwirku pisałam w poprzednim poście, ale nie zaszkodzi co nie co napisać po raz drugi. Dla wielu jest to największy problem. Że zarazki, że śmierdzi itp. Trzeba kupić odpowiednio dużą kuwetę, aby kot czuł się swobodnie. Zapachowy żwirek lub dobry pochłaniacz zapachów zredukują problem nieprzyjemnej woni dobiegającej z kociej toalety. Dobrze żeby kuweta stała w łazience (wiem nie każdy ma tyle miejsca). Sama praktycznie projektowałam łazienkę przed jej remontem tak, aby koty również mogły z niej korzystać. Co do centymetra, ale się udało! Potrzebna Wam będzie również dobra łopatka do wybierania żwirku. Najlepiej moim zdaniem należy wybrać taką ze średnimi oczkami. Wówczas wybieranie będzie łatwiejsze, a żwirek nie będzie się marnował. W drzwi łazienkowe zostały wmontowane dodatkowo drzwiczki, żeby koty mogły korzystać bez konieczności otwierania naszych drzwi. 

W tym poście chciałabym zaapelować jeszcze do rodziców, którzy chcą zaadoptować zwierzątko dla dziecka. Moi drodzy pamiętajcie, że jeżeli podejmujecie się przygarnięcia żywego stworzenia jesteście za nie odpowiedzialni do końca życia. Kot w domu to nie jest zabawka, którą możecie wyrzucić. Bardzo często zdarza się, że gdy zwierzak urośnie przestaje być dla dziecka atrakcyjne. Od Was zależy jak podejdziecie do sprawy. Dziecko przy zwierzaku uczy się odpowiedzialności, empatii i zrozumienia tylko należy wszystko mu odpowiednio wytłumaczyć. Przy wzajemnym zrozumieniu  i szacunku, całą rodziną (wraz ze zwierzakiem) możecie spędzić cudowne lata. 

Mam nadzieję, że poruszyłam większość niezbędnych punktów koniecznych do zrealizowania przed adopcją kociaka. Aspekt finansowy poruszyłam również po to, aby nowa rodzinka była świadoma wszystkich kwestii przy adopcji futrzaka. Jeżeli coś pominęłam dajcie informacje w komentarzach, uzupełnimy wspólnie. Jeżeli ten post komuś pomoże podjąć decyzję będę bardzo zadowolona 🙂 Jeżeli macie pytania po prostu piszcie. Każda podpowiedź to nowe doświadczenie również i dla nas. Pozdrawiamy !!!

  • Małgorzata Jopek

    Jak widzę, te słodkie zdjęcia, to poważnie zastanawiam się nad przygarnięciem kota 🙂

    • Zdecydowanie!!! Jeżeli są tylko warunki to zachęcam:D Kot jest moim zdaniem najlepszym przyjacielem człowieka:)